Amnesty International – grupa OSTROŁĘKA

amnesty international grupa lokalna ostrołęka

Archive for the ‘Pilne Akcje’ Category

PILNA AKCJA USA: Wyrok śmierci na podstawie kontrowersyjnej ustawy.

Posted by amnestyostroleka w dniu Maj 13, 2009

AKTUALIZACJA: 11 MAJA GUBERNATOR BRAD HENRY OGŁOSIŁ, ŻE POSTĄPI WBREW REKOMENDACJI KOMISJI UŁASKAWIEŃ I NIE SKORZYSTA Z PRAWA ŁASKI. EGZEKUCJĘ ZAPLANOWANO NA 14 MAJA.

Pierwotnie egzekucję planowano na 5 maja, ale gubernator Brad Henry odłożył ją, żeby rozpatrzyć rekomendację Stanowej Komisji Zwolnień Warunkowych i Ułaskawień, która opowiedziała się za zamianą wyroku śmierci na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

Rekomendacja, wydana 14 kwietnia, nie była wiążąca dla gubernatora. Od objęcia urzędu gubernator Henry postąpił zgodnie z rekomendacją Komisji jedynie w 2 z 6 spraw, w których Komisja zalecała ułaskawienie. Komisja była podzielona w sprawie Gilsona. Rekomendacja została wydana stosunkiem  głosów 3:2.

Donald Gilson został skazany na śmierć w 1998 r. w związku ze śmiercią 8-letniego syna swojej konkubiny 3 lata wcześniej. Skazano go na podstawie bezprecedensowej ustawy stanowej, która zrównuje „przyzwalanie na znęcanie się nad dzieckiem, które doprowadziło do jego śmierci” z morderstwem pierwszego stopnia (czyli umyślnym), choćby nawet po stronie przyzwalającego nie było zamiaru pozbawienia dziecka życia.

Ciało Shane’a Coffmana znaleziono 9 lutego 1996 r. w porzuconej nieczynnej zamrażarce w pobliżu przyczepy zajmowanej wcześniej przez jego matkę, Berthę Jean Coffman. Ustalono, że chłopiec zmarł 17 sierpnia 1995 r., ale nie można już było stwierdzić przyczyny zgonu. Wiadomo jednak, że chłopiec miał połamane różne kości.

Bertha Coffman i Donald Gilson zostali wspólnie oskarżeni o morderstwo 1-ego stopnia poprzez znęcanie się nad dzieckiem. W sierpniu 1997 r. Bertha Coffman przyznała się do winy i uniknęła w ten sposób kary śmierci. Sędzia odłożył jednak wydanie wyroku w jej sprawie do czasu, gdy będzie zeznawała na procesie konkubenta. Później skazano ją na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

Prawo Oklahomy przewiduje, że można skazać kogoś za morderstwo pierwszego stopnia, jeśli dziecko zmarło na skutek świadomie zadanego zranienia, tortur, okaleczenia lub użycia nadmiernej siły przez oskarżonego, lub jeśli oskarżony świadomie pozwala lub doprowadza do popełnienia tych czynów przez inną osobę.

Przysięgłych pouczono, że muszą być jednomyślni co do werdyktu, ale już nie co do jego uzasadnienia (podstawy). Na formularzu werdyktu zaznaczono jedynie, że przysięgli byli podzieleni co do tego, czy Gilson sam znęcał się nad dzieckiem, czy jedynie pozwolił na to matce, sam pozostając bierny. Jeden z przysięgłych ujawnił po procesie, że przeważała ta druga opcja.

Według obecnego prawnika Gilsona ośmioro z (dwunastu – przyp. tłum.) przysięgłych nie czuje się dobrze ze świadomością, że Gilson ma być stracony pomimo tego, że matka ofiary uniknęła tej kary (skazując Gilsona nie wiedzieli jaki wyrok dostanie matka chłopca – przyp. tłum.). Pięcioro wprost mówi, że w świetle tej okoliczności wyrok śmierci dla Gilsona uznają za niesprawiedliwy, troje zaś oświadczyło, że poczuliby ulgę, gdyby gubernator skorzystał z prawa łaski i zamienił wyrok śmierci na dożywocie.

Gdy w 2000 r. Stanowy Sąd Apelacyjny (Oklahoma Court of Criminal Appeals) utrzymywał w mocy wyrok śmierci w sprawie Gilsona, jeden z orzekających sędziów, Charles Chapel, nie zgodził się z kolegami i złożył zdanie odrębne, w którym stwierdził, że „żeby skazać oskarżonego na najwyższy wymiar kary, powinno się móc przypisać mu jakąś indywidualną winę, wykraczającą poza fakt posiadania wiedzy o tym, że ktoś inny popełnia zbrodnię i nie powstrzymania go.” Sędzia Chapel argumentował, że sędzia prowadzący sprawę w pierwszej instancji popełnił błąd nie informując przysięgłych, że mogą skazać Gilsona za zabójstwo drugiego stopnia (nieumyślne), a nie jedynie wybierać pomiędzy skazaniem za morderstwo pierwszego stopnia a uniewinnieniem.

Także w kwietniu 2008 r., gdy z kolei Federalny Sąd Okręgowy (10th Circuit) w składzie trzech sędziów utrzymywał w mocy wyrok wydany na Gilsona, jeden z sędziów, sędzia przewodniczący Robert Henry, głosował przeciwko. Uzasadnił to stwierdzając, że „na procesie przedstawiono dowody, że Gilson nie brał jakiegokolwiek udziału w znęcaniu się nad Shanem w dniu jego śmierci i że spał na kanapie w czasie gdy chłopca maltretowano.” Podkreślił też, że Bertha Coffman wielokrotnie twierdziła, że w ciągu kilku dni poprzedzających śmierć chłopca Gilson nie maltretował go. Henry napisał: „Racjonalny przysięgły mógłby uwierzyć tym dowodom i skazać Gilsona za karalne zaniedbanie, ale nie za czynne maltretowanie dziecka prowadzące do jego śmierci.” On także był zdania, że przysięgli powinni być pouczeni o możliwości skazania Gilsona za nieumyślne zabójstwo.

Prawnicy Gilsona złożyli wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy przez Federalny Sąd Okręgowy, tym razem w pełnym składzie. Wniosek został jednak odrzucony stosunkiem głosów 8 do 4 w kwestii proporcjonalności kary i stosunkiem głosów 6 do 6 w kwestii prawidłowości pouczenia przysięgłych. W tym drugim przypadku zabrakło tylko jednego głosu do zarządzenia ponownego rozpatrzenia sprawy, które mogłoby się zakończyć uchyleniem wyroku śmierci lub nawet samego skazania za morderstwo pierwszego stopnia.

Od czasu przywrócenia kary śmierci w 1977 r. w USA stracono 1159 osób, w tym 89 w Oklahomie. Od początku tego roku w USA były już 23 egzekucje (w Oklahomie jedna).

ZALECANE DZIAŁANIA

Prosimy o niezwłoczne wysyłanie apeli w języku angielskim lub polskim, w których własnymi słowami:
– wyjaśnią Państwo, że nie próbują usprawiedliwiać zbrodni popełnionej na Shanie Coffmanie;
– wyrażą Państwo zaniepokojenie decyzją gubernatora o odrzuceniu rekomendacji Komisji Zwolnień Warunkowych i Ułaskawień;
– podkreślą Państwo, że stopień przyczynienia się Gilsona do śmierci chłopca pozostaje dyskusyjny;
– podkreślą Państwo, że kilku sędziów stanowych i federalnych głosowało przeciwko utrzymaniu wyroku w mocy i aż 6 sędziów Federalnego Sądu Okręgowego (10th Circuit) opowiadało się za ponownym rozpatrzeniem kwestii niepouczenia przysięgłych o możliwości skazania Gilsona za lżejsze przestępstwo;
– podkreślą Państwo, że kilkoro spośród przysięgłych wyrażało zaniepokojenie niewspółmiernością kar obojga współoskarżonych w sprawie;
– wezwą Państwo gubernatora do zmiany decyzji i powstrzymania egzekucji.

ADRESAT APELI:

Gubernator
Governor Brad Henry
State Capitol Building
2300 N. Lincoln Blvd., #Room 212,
Oklahoma City
OK 73105, USA
Faks:   +1 405 521 3353
Email przez stronę:  http://www.gov.ok.gov/message.php
Nagłówek:  Szanowny Panie Gubernatorze / Dear Governor

Prosimy wysyłać apele niezwłocznie, przede wszystkim FAKSEM, gdyż z wysyłaniem e-maili poprzez stronę są kłopoty.

Pilna Akcja Nr 107/09 (kontynuacja).
AI Index: AMR 51/064/2009 (poprzednia część AMR 51/060/2009)
Tłumaczenie: Marcin Natorski

Reklamy

Posted in Komunikaty AI, Pilne Akcje | Otagowane: , , | Leave a Comment »

Maraton 2008- dobre wiadomości

Posted by amnestyostroleka w dniu Luty 6, 2009

Salwa Salah i Sara Siureh wolne!

Salwa Salah

Salwa Salah

Amnesty International otrzymała informację, że dwie siedemnastoletnie Palestynki, Salwa Salah i jej kuzynka Sara Siureh, zostały zwolnione 1 stycznia. Według izraelskiej armii, Salwa i Sara były zaangażowane w działalność stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Nie przedstawiono jednak żadnych dowodów na poparcie tych zarzutów. Kilkakrotnie zmieniało się miejsce ich zatrzymania. kontakt z rodziną był utrudniony; ojcu Salwy nigdy nie pozwolono odwiedzić córki.

Dziękujemy wszystkim, którzy wysyłali apele w ich sprawie.

źródło: amnesty.org.pl

Posted in Dobre wiadomości, Komunikaty AI, Pilne Akcje | Otagowane: , , | Leave a Comment »

I stało się!

Posted by amnestyostroleka w dniu Styczeń 4, 2009

 

pc130306W dniach 13-14 grudnia 2008 roku  odbył się w po raz drugi już w Ostrołęce Międzynarodowy Maraton Pisania Listów. Walcząc ze zmęczeniem, pisaliśmy przez całą dobę w Muzeum Kultury Kurpiowskiej listy w obronie więźniów sumienia z całego świata. W Polsce była to 9akcja tego typu.

Wynik osiągnęliśmy całkiem niezły, dzięki mieszkańcom naszego miasta, ale także przyjaciół z Makowa Mazowieckiego, Piątku, Łodzi oraz Kutna. Napisaliśmy w sumie przeszło 260 listów.

Tematem przewodnim tegorocznego maratonu było 60-lecie podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela ONZ. Pisaliśmy w sześciu sprawach do Meksyku, Erytrei, Rosji, Wenezueli, Kambodży oraz Mołdawii , apelując o zachowanie podstawowych wolności obywatelskich i wspierając walkę ludzi o ich fundamentalne prawa.

Pisać zaczęliśmy w sobotę o 12, pierwsi goście pojawili się niedługo po rozpoczęciu akcji. Pełni optymizmu szybko powiększaliśmy stos napisanych listów. Dziedziniec muzeum zaczął pustoszeć wieczorem, z czego skwapliwie skorzystaliśmy, by przygotować się do przetrwania nocy. Mieliśmy do tego czasu ponad 160 listów, mimo czego grupa pięciorga śmiałków (jak wielu innych sympatyków Amnesty International w innych miastach w Polsce i na świecie), w prawicy dzierżąc długopis, w drugiej dłoni kubek kawy, poczęła sposobić się do walki z potrzebą snu, by pokazać, że nie są obojętni na los ludzi, których prawa są łamane. Znaczącą część listów napisaliśmy właśnie w nocy. Rankiem następnego dnia zawitało do nas jeszcze kilkanaście osób, które swoim wkładem także powiększyły stos wiadomości do wysłania.  Świadomi, że nie próżnowaliśmy, w niedzielne południe spokojnie zakończyliśmy maraton. W sumie w całej Polsce napisano niemalże 80 tys.  listów, a na świecie aż 323 tys.

Frekwencja na maratonie określona być więc może jako zadowalająca. Cieszy fakt, że akcja nie przeszła bez echa.  Z drugiej strony zaskoczyła nas tak niewielka liczba ostrołęckich pedagogów i nauczycieli oraz brak przedstawicieli władz miasta,  zaproszonych na maraton.

Dziękujemy wszystkim, którzy pisali z nami, za wsparcie, a także pracownikom Muzeum Kultury Kurpiowskiej za pomoc w przeprowadzeniu maratonu.

Posted in Kampanie, Pilne Akcje | Otagowane: , , , , , , | 1 Comment »

Maraton Pisania Listów po raz drugi!

Posted by amnestyostroleka w dniu Grudzień 7, 2008

Gurgurov_Mołdawia.Po raz drugi w Ostrołęce, po raz 9 w Polsce. Międzynarodowy Maraton Pisania Listów!

Jak każdego roku, maraton ma swój motyw przewodni. Rok 2008 to 60 rocznica podpisania Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. Dokumentu, który gwarantuje nam  podstawowe prawa takie jak wolność sumienia, wyznania, zakaz aresztowania, zniewolenia itd. itp.

Jak już oficjalnie wiadomo, tematyka listów będzie różnorodna. Już teraz wszyscy zainteresowani mogą zapoznać się ze szczegółowymi opisami przypadków tutaj.  Wśród ofiar są obywatele Mołdawii, Wenezueli, Meksyku czy innych krajów. Co ich łączy? To, że wszyscy są lub byli bezprawnie torturowani, aresztowani, niesprawiedliwie sadzeni, prześladowani.

10 grudnia jest dniem kiedy równo przed 60 laty podpisana została Deklaracja. To też dzień, w którym warto się zastanowić, dlaczego państwa, które oficjalnie chcą wolności i sprawiedliwosci, za kulisami, z nadzieją, że nikt im tego nie zabroni, bestialsko traktuje nie tlyko obcych, ale i swoich obywateli.

Wielu z nas teraz mówi: „mam większe problemy, a Irak, Iran i inne „egzotyczne państwa”- to daleko, to mnie nie dotyczy”. Prawda jest taka, że pewnego dnia i każdy z nas może znaleźć się w sytuacji zagrożenia i oczekiwać pomocy.

Wiele osób zadaje także pytanie: „Jak skuteczny jest taki list? Mój głos ma niewiele do rzeczy”. Otóż ma. Ponieważ jeden list plus 20 innych „pojedynczych listów” daje już 21. Zakładając, że w maratonie brałoby udział 20 miast, mamy prosty rachunek. Każde kolejne państwo wysyła co najmniej taką samą ilość listów i już uzbiera się ładna suma (która jest i tak wyższa niż zakładamy 🙂 ).  Głowa państwa dostanie (przynajmniej) pare set tysięcy listów i już nie czuje się bezkarna, bo zdaje sobie sprawę, że skrzętne ukrywanie torturowanego i tak nic nie dało. Co więcej, listy napisane w różnych językach dają mu do zrozumienia, że wie o tym znaczna część świata. Trudno pozostać obojętnym w sytuacji, kiedy o łamaniu przez siebie międzynarodowych umów i traktatów (które samemu się podpisywało) wie tyle osób.

Nasze ingerencje doprowadziły do uwolnienia wielu więźniów, poprawy ich warunków w więzienie, zaprzestania tortur, prawa do obiektywnego i sprawiedliwego procesu sądowego itd. Ale przede wszystkim dały aresztowanym nadzieję i pewność, że nie są anonimowi. Wiadomo jak destrukcyjnie działa na ludzką psychikę poczucie osamotnienia.

Już dzisiaj zapraszamy wszystkich zainteresowanych na maraton! Zapraszamy także tych, którzy są do nas nastawieni sceptycznie i mają ODWAGĘ swoje argumenty przedstawić twarzą w twarz, a nie tylko w komentarzach. Jesteśmy gotowi podjąć trudne tematy nawet z najbardziej zaciekłym przeciwnikiem 🙂

Ważna informacja: osoba pisząca list nie musi mieć ukończonych 18 lat.

Maraton będzie trwał całą dobę od godziny 12 w sobotę, 13 grudnia, do godziny 12 następnego dnia w Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce (Pl. gen. J. Bema 8 ). W tym czasie można przyjść i spokojnie napisać list.

W trakcie trwania maratonu odbędzie się projekcja filmów o tematyce praw człowieka!

Serdecznie zapraszamy! To może być najważniejszy list w Twoim życiu!

Nasz kontakt:

amnestyostroleka.wordpress.com

e-mail: amnesty.ostroleka@gmail.com

gg: 10297785

Posted in Ogłoszenia, Pilne Akcje | Otagowane: , , , , | 1 Comment »

Afgański dziennikarz nie będzie wisiał za bluźnierstwo!

Posted by amnestyostroleka w dniu Listopad 1, 2008

Wcześniej wspominaliśmy na temat Afgańskiego dziennikarza Sayeda Perwiza Kambakhsha. Mamy news.

Podajemy za gazetą wyborczą:

„20 lat więzienia – orzekł kabulski sąd apelacyjny w sprawie młodego afgańskiego dziennikarza skazanego na stryczek za bluźnierstwo. Miesiąc temu 20 lat za bluźnierstwo dostał inny kabulski dziennikarz.

Przewodniczący trzyosobowego trybunału sędzia Abdul Salam Kazajzadeh uznał wczoraj 24-letniego Sajjeda Perweza Kambaksza za winnego zbrodni bluźnierstwa, ale stwierdził, że posłanie go na szubienicę byłoby karą zbyt surową.

Kambaksz zapowiedział apelację w sądzie najwyższym. Jeśli zostanie odrzucona, dziennikarzowi pozostanie już tylko prośba do prezydenta Hamida Karzaja o łaskę.

Zbrodnią bluźnierstwa (w Afganistanie karze się ją śmiercią), jakiej dopuścił się Kambaksz, było to, że podczas wykładów i zajęć na uniwersytecie w Mazar-i-Szarif zadawał profesorom prowokacyjne pytania dotyczące islamu. Ponadto pewnego razu ściągnął z internetu i pokazywał kolegom na uniwersytecie artykuł Irańczyka, który zarzucał prorokowi Mahometowi, iż zezwalając mężczyznom na posiadanie wielu żon i odmawiając tego samego kobietom, w istocie je dyskryminuje.

Kambaksz, na którego natychmiast donieśli koledzy i wykładowcy, został aresztowany, a w styczniu skazany na śmierć przez trybunał z Mazar-i-Szarif.

Na wieść o skazaniu dziennikarza brytyjski dziennik „Independent” zebrał 100 tys. podpisów pod petycją do prezydenta Hamida Karzaja, by ułaskawił Kambaksza. W jego obronie pisali i dzwonili do Karzaja najważniejsi przywódcy świata zachodniego.

Im jednak głośniej na świecie domagano się uwolnienia dziennikarza, tym uporczywiej w Afganistanie żądano, by go powiesić. Rezolucję popierającą wyrok śmierci ogłosił w imieniu senatu sędziwy mułła Sibghatullah Modżadidi, były prezydent kraju uważany za polityka umiarkowanego.

Prezydent Karzaj, który bez poparcia Zachodu zostałby natychmiast obalony i wygnany, znalazł się między młotem i kowadłem. Nie mógł zbyć milczeniem zachodnich protestów, ale nie chciał się jeszcze bardziej narazić konserwatywnym rodakom i mułłom, którzy mają go za amerykańskiego lokaja.

Wiosną Kambaksz złożył odwołanie od wyroku śmierci. Został też przeniesiony z aresztu w Mazar-i-Szarif do Kabulu uważanego w Afganistanie za oazę liberalizmu i zachodnich obyczajów. W stolicy mówiono, że sąd apelacyjny unieważni karę dla Kambaksza z powodów proceduralnych, a dziennikarz jak wielu innych jego kolegów oskarżanych o bluźnierstwo po cichu wyjedzie z kraju i słuch po nim zaginie.

Wtorkowy wyrok 20 lat więzienia nie zadowoli nikogo. Obrońcy praw człowieka i przywódcy zachodniej koalicji będą sarkać, że utrzymywany przez nich rząd Karzaja pod pewnymi względami nie różni się od potępianych talibów.

Miejscowi mułłowie oburzą się, że 20 lat więzienia jest zbyt łagodną karą za bluźnierstwo, które zgodnie z Koranem powinno się karać wyłącznie śmiercią. Jedni będą naciskać na Karzaja, by ułaskawił dziennikarza, drudzy – by kazał go powiesić, a cała sprawa będzie dodatkowym bólem głowy dla prezydenta, który w przyszłym roku zamierza ubiegać się o reelekcję.

Wyrok w sprawie Kambaksza jest już drugim, który zapadł w procesie o bluźnierstwo przeciwko dziennikarzowi. We wrześniu na 20 lat skazany został jeden z najbardziej znanych Ahmed Ghaus Zalmaj. W latach 80., gdy Afganistan był rządzony przez komunistów i okupowany przez Armię Radziecką, Zalmaj został okrzyknięty „wrogiem ludu” i musiał uciekać za granicę. Wrócił do Afganistanu po upadku talibów na prośbę nowych władz, by pomóc w odrodzeniu telewizji i radia.

W przeciwieństwie do Kambaksza Zalmaj był w Afganistanie postacią bardzo znaną. Uchodził za uosobienie zapatrzonego w Zachód liberała. Jesienią 2007 r., kiedy nasłani przez mułłów policjanci przyszli go aresztować, Zalmaj pracował jako rzecznik kabulskiej prokuratury. Zarzucono mu, że podejmując się tłumaczenia Koranu z języka arabskiego na dari, dopuścił się błędów, a w dodatku, rozprowadzając świętą księgę, nie dołączył do niej oryginalnego, arabskiego tekstu.”

Posted in Ogłoszenia, Pilne Akcje | Otagowane: , , , | Leave a Comment »

60 rocznica przyjęcia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka

Posted by amnestyostroleka w dniu Październik 27, 2008

Zasady są proste: W tym samym czasie, na podstawie tych samych opisów, piszemy listy – przez 24 godziny bez przerwy. Każdy list jest ważny, dlatego każdy list liczymy. I wysyłamy. Taka fala musi działać!

Maraton Pisania Listów wymyśliło warszawskie środowisko Amnesty w 2001 roku. Z okazji Dnia Praw Człowieka (10

grudnia) chcieliśmy zjednoczyć całą organizację wokół najbardziej tradycyjnej dla AI formy protestu: pisania listów. To wydarzenie, w którym ręcznie pisane, indywidualne dowody niezgody na łamanie praw człowieka są najważniejsze.

Godziny Maratonu, zwłaszcza te nocne, kiedy koncentrując się na ludzkich historiach walczymy ze zmęczeniem, są dla wielu z nas jednymi z najmocniejszych amnestyjnych wspomnień. Z każdym rokiem rośnie liczba osób, które decydują się na spędzenie w taki sposób jednego z grudniowych weekendów. Rośnie więc ilość listów – podczas ostatniej edycji na świecie napisaliśmy około 160 tysięcy listów w 35 krajach, w tym 41 864 w Polsce.

Pisało z nami wiele znanych osób, w tym byłych więźniów sumienia. „Dowody solidarności z prześladowanymi są cały czas potrzebne. W rozmaitych miejscach na ziemi władze łamią prawa człowieka. Czuję się zobowiązany protestować zawsze, gdy o takich przypadkach się dowiem. To nieprawda, że mój jeden głos nic nie znaczy. Razem z tysiącami innych jest słyszalny.” – napisał Jacek Kuroń przed Maratonem w 2003 roku, podczas którego domagał się uwolnienia tybetańskiego mnicha. W zeszłym roku wokalistka Ewelina Flinta pisała w obronie „dziewczyny z al-Qatif”, skazanej w Arabii Saudyjskiej na chłostę za przebywanie z obcymi mężczyznami, choć w istocie została porwana i zgwałcona. Nie minął tydzień, kiedy nadeszła wiadomość o jej ułaskawieniu. W styczniu doszła do nas kolejna dobra wiadomość: Jelveh Javaheri, irańska dziennikarka i obrończyni praw kobiet z organizacji Kampania na Rzecz Równości, została wypuszczona z aresztu. Władze, które zatrzymały ją pod zarzutem „propagandy antysystemowej” i powodowania zamieszania wśród opinii publicznej” jednak zdecydowały się nie wytaczać jej procesu.

Tego roku Maraton przypada trzy dni po 60. rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. To też okazja, żeby ją jeszcze raz przeczytać i zwrócić uwagę na prawa, którymi Amnesty do tej pory rzadko się zajmowała – np. prawo do mieszkania. Stąd będziemy pisać listy między innymi w obronie Grupy 78 z Kambodży – osób, które osiedliły się w centrum miasta, a teraz władze chcą wysiedlić ich na dalekie peryferia z odszkodowaniem uniemożliwiającym przeżycie.

Zachęcam wszystkich naszych członków i sympatyków, aby organizowali Maratony w swoich miastach. Wystarczy znaleźć jakieś miejsce i zaprosić znajomych (a także poprosić, aby ci znajomi zaprosili też innych). Wszystkich zainteresowanych zachęcam do kontaktu: wojciech.makowski@amnesty.org.pl

Bądźmy razem 13-14 grudnia! Do zobaczenia na Maratonie!” (za amnesty.org.pl)

W imieniu także naszej grupy, zachęcamy do działania podczas ostrołęckiego maratonu. Przypomnijmy, że Maraton odbył się już rok temu. Jednak z racji, że nie był on organizowany w ramach grupy (bo jak wiemy, ta powstała niedawno), trwał tylko 5 godzin. Jakkolwiek, napisano wówczas przeszło 100 listów co i tak jest nie lada wyczynem w małej Ostrołęce. Pomysłodawcą zeszłorocznej akcji był Wojciech Kordyzon, który teraz aktywnie wspiera naszą grupę oraz jest jednym z zarejestrowanych jej członków.

Aktualnie zostały podjęte kroki w celu organizacji tegorocznego Maratonu. Prócz szukania osób lub instytucji, które zgodziłyby się na nieodpłatne użyczenie sali na 24 godziny, staramy się pozyskać sponsorów. Plakaty, papier- to niestety wszystko kosztuje. Wierzymy jednak, że uda nam się ożywić grupę oraz uświadomić ludzi jak ważna jest działalność amnesty.

Maraton zostanie prawdopodobnie połączony z projekcją filmu. Każdy na wpływ na to, jak będzie on przebiegał. Zachęcamy do współpracy!

Szczegóły wkrótce 🙂

Posted in Ogłoszenia, Pilne Akcje | Otagowane: , , , , | Leave a Comment »

Afgański student wciąż zagrożony egzekucją za bluźnierstwo!!!

Posted by amnestyostroleka w dniu Październik 5, 2008

Sayed Perwiz Kambakhsh, student i dziennikarz skazany za przestępstwo, za które kodeks przewiduje maksymalną karę 5 lat więzienia, wciąż pozostaje skazany na karę śmierci. W postępowaniu apelacyjnym przed Sądem Apelacyjnym w Kabulu, które rozpoczęło się 18 maja, nie doszło dotąd do rzetelnej i bezstronnej rozprawy. Apelacja utknęła w martwym punkcie.

(Kontynuacja pilnej akcji nr 08/39, Afganistan)

Sayed Perwiz Kambakhsh, student i dziennikarz skazany za przestępstwo, za które kodeks przewiduje maksymalną karę 5 lat więzienia, wciąż pozostaje skazany na karę śmierci. W postępowaniu apelacyjnym przed Sądem Apelacyjnym w Kabulu, które rozpoczęło się 18 maja, nie doszło dotąd do rzetelnej i bezstronnej rozprawy. Apelacja utknęła w martwym punkcie.

Perwiz Kambakhsh został aresztowany 27 października 2007 r., a 22 stycznia sąd pierwszej instancji w Mazar-e-Sharif skazał go na śmierć za „bluźnierstwo”. Chodziło o ściągnięcie z internetu materiałów na temat roli kobiety w islamie, dodanie do nich własnych komentarzy i rozpowszechnianie ich na uniwersytecie Balkh. Kambakhsh wszystkiemu zaprzecza, twierdząc, że został zmuszony do przyznania się do winy w trakcie śledztwa. Wyrok nie ma podstaw prawnych. Skazano go na podstawie art. 347 kodeksu karnego, który przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności dla tego, kto przeszkadza wykonywaniu aktu religijnego  lub znieważa miejsce kultu. Nie tylko więc kara jest zupełnie inna niż w kodeksie, ale też czyn, za który go skazano, nawet nie wypełnia znamion określonych w kodeksie.

Według doniesień organizacji charytatywnej Institute for War & Peace Reporting (IWPR), wspierającej rozwój lokalnych mediów, w czasie rozprawy 15 czerwca sędzia zachowywał się raczej jak oskarżyciel, a nie bezstronny arbiter, wdając się w słowny pojedynek z obrońcą Mohammadem Afzalem Nooristanim. „Sędzia nieustannie atakował Kambakhsha, który siedział blady, ale spokojny na ławie oskarżonych.” Rozprawa została odroczona bezterminowo, by dać sądowi czas na wezwanie 4 świadków z Mazar-e-Sharif. Wezwanie wysłano do sądu pierwszej instancji, który skazał Kambakhsha, ale do tej pory sąd ten nie dostarczył świadków.

Zgodnie z art. 6 Tymczasowego Kodeksu Postępowania Karnego, apelacja nie powinna trwać dłużej niż 2 miesiące. Po upływie tego okresu należy zwolnić oskarżonego z aresztu. Apelacja Kambakhsha rozpoczęła się 18 maja, więc już 18 lipca powinien zostać uwolniony, co jednak nie nastąpiło.

Rozprawa apelacyjna została odroczona po raz czwarty. Rozprawę w dniu 1 czerwca zawieszono po tym, jak obrona złożyła wniosek o obdukcję w związku z ranami, które według Kambakhsha są efektem tortur. IWRP donosi, że Kambakhsh twierdzi, iż funkcjonariusze służby bezpieczeństwa złamali mu nos i lewą rękę w czasie pobytu w areszcie pod koniec ub.r. Sąd przychylił się do wniosku obrony, ale obdukcja nie wykazała, kiedy doszło do zranienia. Kambakhsh twierdzi także, że przyznał się do winy, bo został do tego zmuszony.

Prezydent Hamid Karzai powiedział, że w tej sprawie „sprawiedliwości stanie się zadość.”

Postępowanie przeciwko Kambakhshowi może być motywowane politycznie. Miałoby powstrzymać jego brata, dziennikarza Yaquba Ibrahimi Kambakhsha, przed publikowaniem krytycznych artykułów o lokalnych watażkach. Sayed Perwiz został aresztowany wkrótce po publikacji serii artykułów brata na temat lokalnych przywódców. Nagłośnienie sprawy Kambakhsha w kraju i na świecie rozjuszyło konserwatywne koła religijne w Afganistanie. Wielu afgańskich przywódców religijnych nawołuje do jak najszybszej egzekucji Kambakhsha.

TŁO SPRAWY

W afgańskich celach śmierci przebywa od 70 do 110 osób. Tymczasem 18 grudnia ub.r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję wzywającą do światowego moratorium na wykonywanie kary śmierci, a 135 krajów już to uczyniło.

Amnesty International sprzeciwia się karze śmierci we wszystkich przypadkach. Nie dowiedziono, żeby kara śmierci odstraszała od popełnienia przestępstwa silniej niż inne kary. Wiadomo też, że czasami zostaje wykonana na niewinnych osobach. Kara śmierci to najcięższa forma okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania, a także pogwałcenie prawa do życia, proklamowanego w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i innych instrumentach międzynarodowych z dziedziny praw człowieka. (ze strony http://www.amnesty.org.pl)

Możecie dołączyć do nas. Wystarczy, że napiszecie list. Tutaj jest wzór.  W liście niestety są dwa błędy. Pierwszy jest tuż na początku listu. Perwiz został aresztowany 27 października 2007 roku, a nie, tak jak jest w liście, że 2008- logika ;). Drugi błąd, natomiast, to brak daty. W prawym górnym rogu trzeba dopisać „Ostrołęka, dn. 24 października, 2008 roku”.

Kolejnym punktem jest podpis, który trzeba umieścić pod napisem „z poważaniem…” Ważne, żeby list przepisać ręcznie, a imię i nazwisko więźnia, zapisane było drukowanymi literami.

Jeśli interesują Was Pilne Akcje ogólnie czyli cele, skuteczność, koniecznie zajrzyjcie do wbrew pozorom krótkiego podręcznika Pilnych Akcji, znajdującego się pod tym linkiem 🙂

Posted in Ogłoszenia, Pilne Akcje | Otagowane: , | Leave a Comment »

Mówimy „nie” karze śmierci!

Posted by amnestyostroleka w dniu Wrzesień 26, 2008

Stanowisko AI wobec kary śmierci

AI jest przeciwna karze śmierci we wszystkich przypadkach. Stosowania kary śmierci nie da się pogodzić z prawem do życia. Kara śmierci jest nieludzka i poniżająca. Kara śmierci jest symptomem kultury przemocy, a nie odpowiedzią na nią.

W przypadku pomyłki, nie może być ona skorygowana (o ich ilości może świadczyć ilość uniewinnień osób oczekujących na wykonanie wyroku w USA – od 1977 roku wypuszczono tam 129 osób).

Przyglądając się karze śmierci na świecie widzimy, jak orzeka się ją wobec obcych, innych (w Arabii Saudyjskiej i innych krajach regionu, gdzie rodzina zmarłego może ułaskawić skazanego, duża część straconych to cudzoziemcy – Saudyjczycy są zwykle ułaskawiani) i biednych (w USA w przypadku obrony z urzędu kilakkrotnie częściej orzekana jest kara śmierci).

Zasięg stosowania kary śmierci na świecie

Odchodzenie od kary śmierci jest stałym, globalnym trendem. W 1977 roku, kiedy Amnesty rozpoczęła kampanię przeciwko karze śmierci, tylko 16 krajów już nie miało jej w swoich systemach prawnych. Obecnie jest ich 90. Razem z krajami, które bardzo długo już jej nie stosują, liczba państw wolnych do kary śmierci wynosi 137. 60 krajów wciąż ją stosuje, aczkolwiek w zeszłym roku Amnesty stwierdziła przypadki wykonania egzekucji tylko w 24 krajach. Łącznie stwierdziliśmy ich 1252.

Najwięcej egzekucji znanych Amnesty miało miejsce w Chinach – 470, aczkolwiek szacunki mówią o znacznie wyższej liczbie – 6000. Obydwie te liczby są niższe niż w poprzednich latach. Iran dokonał egzekucji 317 osób, Arabia Saudyjska – 143, Pakistan – 135, USA – 42. 3 kraje dopuściły się egzekucji na osobach, które były dziećmi w momencie popełniania zarzucanych im przestępstw (Jemen, Iran, Pakistan). W Europie jedynym krajem, który stosuje karę śmierci, jest Białoruś.

Coraz aktywniejsze w działaniach przeciwko karze śmierci są organizacje rodzin ofiar zabójstw. W USA organizacja Murder Victims’ Families for Reconciliation (Rodziny Ofiar Morderstw na rzecz Pojednania) skupia osoby, które niech chcą, aby pomnikiem upamiętniającym śmierć ich bliskich była kolejna śmierć.

Cele kampanii:

  1. Przedłużyć obowiązujące obecnie, uchwalone przez ONZ roczne moratorium na wykonywanie wyroków śmierci na świecie również na 2009 rok. Jego przyjęcie w zeszłym roku to duże zwycięstwo – poprzednio podobne wysiłki nie przynosiły sukcesów.
  2. Pomóc dwóm konkretnym osobom:

a) Delara Darabi, Iran: Młoda malarka i poetka. Skazana w niesprawiedliwym procesie za przestępstwo, które popełniono, gdy miała mniej niż 18 lat. Według doniesień, początkowo przyznała się do zabójstwa, aby chronić swojego przyjaciela, ale potem wycofała swoje zeznania. W styczniu 2007 próbowała popełnić samobójstwo.

b) Okunishi Masaru, Japonia: od 1972 roku oczekuje na wykonanie kary śmierci za otrucie pięciu osób w 1961 roku. Według doniesień, przyznał się do tego podczas tortur na policji, kiedy był przesłuchiwany bez dostępu do prawnika. Później wycofał swoje zeznania. Okunishi Masaru ma obecnie 81 lat i spędza 36. rok w celi śmierci. Wyczerpał wszystkie możliwe sposoby apelacji. W Japonii skazani na śmierć i ich rodziny nie są uprzedzani o zbliżającej się egzekucji – Okunishi Masaru może być stracony każdego dnia.

A osoby, które wciąż uparcie są za karą śmierci. Zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś jest niewinnie skazany. Co wtedy, kiedy Ty także znajdziesz się przypadkowo na miejscu zbrodni. Jednak sprawy tak się potoczą, ze nie będziesz mieć żadnego alibi…

Posted in O działalności Amnesty, Pilne Akcje | Otagowane: | Leave a Comment »

Zaczynajmy!

Posted by amnestyostroleka w dniu Czerwiec 25, 2008

Rusza strona AI Ostrołęka. Wciąż poszukujemy osób chętnych do działalności w strukturach Amnesty International Ostrołęka, którą powołujemy do życia 🙂

Potrzebujemy Waszych chęci, by walczyć w słusznej sprawie. Dlatego jeśli nie jest Ci obojętne, że na całym świecie nagminnie łamane są Prawa Człowieka, wstąp w nasze szeregi już teraz.

Chociaż na pomysł powstania tej grupy wpadłam 2 dni temu, już mamy za sobą pierwsze kroki.

Zostały wysłane listy do Iranu w sprawie uwięzionych Mahmoud Matin, Arash i Mohsen Namvar

Iran, którego konstytucja gwarantuje wolność wyznania oraz który jest stroną w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych, więzi w/w za nawrócenie się na Chrześcijaństwo. Jak wiadomo, Iran jest państwem Islamskim. Jednak władza uznaje chrześcijaństwo. Niestety represje w stosunku do Ewangelików, a już szczególnie do tych nawróconych, są powszechne. Grozi im nawet kara śmierci. Mahmoud Matin oraz Arash i Mohsen są wieżniami sumienia, nie pozwólmy Światu o nich zapomnieć…

Więcej tutaj.

Jeśli macie jakies pytania, chcielibyście zostać wolontariuszami naszej grupy lub po prostu czegoś się dowiedzieć nt. akcji, działalności, piszcie pod adres: amnesty.ostroleka@gmail.com lub na gg: 10297785.

Posted in Ogłoszenia, Pilne Akcje | Leave a Comment »